13 pomysłów na biznes (także na 2020 rok), które przetestowałem w ostatnich latach

Autor: Przemysław
Pomysły na biznes w 2019 i 2020 roku. Moje doświadczenie zawodowe

Znalezienie swojego miejsca na ziemi jest bardzo trudne. I nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o miejscu zamieszkania, ale także o podjęciu odpowiedniego zatrudnienia. Jako dwudziestolatek testowałem różne rodzaje zatrudnienia, łapałem się wielu obowiązków i często mówiłem: „to nie to”. Dziś po około 5 latach mam to już za sobą i wiem co chcę robić w życiu.

Tym oto miłym akcentem witam Cię serdecznie w pierwszym artykule na blogu Nie Twój Interes! To moje miejsce w sieci, gdzie zamierzam opowiedzieć Ci swoją historię przedsiębiorczości, pokazać to, że prowadzenie własnej działalności gospodarczej nie jest trudne i podczas stosowania się do wielu podstawowych zasad biznesu, jest to o wiele łatwiejsze.

Na codzień mieszkam za granicą, gdzie prowadzę od kilku lat firmę gastronomiczną, więc wiele spraw, o których opowiadam, tyczy się „mojego podwórka”.

Tak jak wspominałem wyżej, jeszcze kilka lat temu motałem się w swoim życiu. W tym dość krótkim czasie wykonywałem wiele prac, nie tylko pracę na etacie, ale także prowadziłem własną firmę na terenie Polski w branży IT. Można powiedzieć, że nieco liznąłem świata zawodowego, na podstawie którego mogę się wypowiedzieć.

Ten artykuł kieruję przede wszystkim do młodych osób, które podobnie jak ja, kilka lat temu, obecnie borykają się z podobnymi problemami wyboru profesji zawodowej. Większość pomysłów na biznes nie wymaga posiadania ogromnego kapitału – więc jeśli Twój kapitał jest niewielki to nie przejmuj się, od zera także jesteś w stanie coś zbudować. A jeśli potrzebne jest finansowanie – zwróć się do odpowiednich osób lub firm i poproś o pomoc. Zapewne zapytasz w tym momencie, skąd tak długa lista? Odpowiem krótko: testowałem pomysły na biznes, bo mogłem i nie miałem parcia od razu na zarabianie pieniędzy. Moje oszczędności pozwalały mi na swobodne sprawdzanie idei na przysłowiowy milionowy interes 🙂 Z niektórych powodów po prostu rezygnowałem z dalszej pracy na rzecz danego projektu i zajmowałem się kolejnym. Aż do dziś – obecnie prowadzę stabilny biznes gastronomiczny, który od prawie dwóch lat generuje satysfakcjonujące mnie przychody, a przy odpowiednim zarządzaniu finansami w interesie, także i dochody. Oprócz firmy gastronomicznej, po godzinach rozwijam kilka swoich mini projektów, o których kiedyś na pewno napiszę.

Pryz niektórych punktach postanowiłem dopisać kilka zdań dodatkowo, aby nie pisać zbyt ogólnikowo.

  1. Firma SEO – zajmowałem się pozycjonowaniem stron internetowych dla moich klientów oraz projektów własnych. Najtrudniejsze w prowadzeniu firmy było znalezienie świadomych klientów, którzy chętnie zapłacą, aby zdobyć żądany efekt w Google. Dla niedoświadczonej firmy bez sporego portfolio, zdobycie klienta było ogromnym wyzwaniem.
  2. Programy partnerskie – Swego czasu, gdy nasza „współpraca” z Google była łatwiejsza, istniało wiele sposobów na szybki Top3 na chodliwe słowa kluczowe. Oznaczało to, że sprzedaż produktów była łatwa i bez większego zaplecza SEO można było zarabiać przyzwoite pieniądze.
  3. Copywriting – hit nad hitami. Nie znam freelancera, który swojej przygody z zarabianiem przez internet nie zaczynałby od pisania tekstów na zamówienie na strony zapleczowe. Kilka lat temu (nie wiem jak obecnie) była możliwość współpracowania z jedną z większych firm pozycjonujących, która miała zapotrzebowanie na teksty w ilości większej niż 3000 tekstów miesięcznie. Teksty proste, tak zwane „zapleczowe” pisało się bardzo łatwo, stąd stawka godzinowa było, jak na tamte czasy bardzo przyzwoita.
  4. Sprzedaż na Allegro.pl – początki wielu sklepów internetowych można spotkać właśnie tam, w serwisie Allegro.pl. Trudniłem się sprzedażą odzieży marki Fruit of The Loom. Ogromna konkurencja oraz brak doświadczenia sprawiły, że zarobiłem okrągłe… 0 PLN 🙂
  5. Ghostwriting – podobne do Copywritingu, z tą różnicą, że realny autor tekstu pozostaje anonimowy, a jego stworzenie przypisuje się np. właścicielowi bloga, który zlecił dany tekst. Bardzo popularne i jednocześnie sterylne środowisko – także bardzo dochodowe.
  6. Kanał na YouTube – możesz mi wierzyć lub nie, ale zarabiałem na tworzeniu filmów typu Unboxing dla dzieci! Filmy nie wymagały sporej obróbki – mogłem wrzucać nawet kilka filmów dziennie.
  7. DJ – tak tak. Byłem DJ, który zabawiał gości na wielu zabawach. Nieważne, czy to urodziny, studniówka czy sylwestrowa impreza – cel był jeden -> zabawić gości i sprawić, by zapamiętali ten wieczór na długi czas.
  8. Sprzątanie – pracowałem w hotelu jako personel sprzątający i dbający o budynek. Nie była to praca bardzo rozwojowa, natomiast nauczyła mnie najwięcej – szacunku do innych i pracy. Bardzo przydatna lekcja na całe życie.
  9. Kelner -Podobnie jak wyżej,  z tym, że byłem odpowiedzialny za obsługę gości w restauracji hotelowej.
  10. Forex – czyli zarabianie na giełdzie. Jeśli masz stalowe jaja i odrobinę wyobraźni oraz przewidywalności, a przy okazji dobrze liczysz to na pewno osiągniesz sukces. Polecam testowanie strategii na koncie demo, aby nie wyzerować kont bankowych.
  11. Prowadzenie bloga – miałem o tym nie mówić, ale… Do tej pory w sieci można znaleźć moje blogi, które pisałem kilka lat temu. Dotyczyły one tematyki finansów, zarabiania przez internet oraz oszczędzania. Obecnie nieaktualizowane.
  12. Wynajem nieruchomości – zarabianie na wynajmie nieruchomości to akurat temat na osobny wpis.
  13. Własna gastronomia – ostatni punkt, ale bardzo ważny dla mnie, ponieważ dał mi najwięcej szczęścia i stabilizacji. O tym także pojawi się obszerny wpis.

Lista nie jest długa, natomiast jak na moje krótkie doświadczenie zawodowe, uważam, że wystarczająca. Część z tych pomysłów jest w dalszym ciągu do wykorzystania w najbliższych latach, ponieważ rynek non stop reaguje na zmiany i nowości. Przy zachowaniu otwartego umysłu, można z ich udziałem zarabiać bez problemu pieniądze.

Celowo nie dzieliłem pomysłów na biznes na offline / online, ponieważ lista jest bardzo krótka i moim zdaniem było to zbędne.

Mam nadzieję, że ten artykuł pozwolił Tobie nieco mnie poznać i sprawić, że stałem się dla Ciebie mniej anonimowy. Taki jest mój cel – blog jest przede wszystkim dla Ciebie i innych czytelników, którzy szukają inspiracji w biznesie, przedsiębiorczości, a być może niekiedy potrzebują przysłowiowego kopniaka, aby ruszyć.

Pozdrawiam serdecznie,

Przemysław

Zostaw komentarz